N:Emm.. rozumiem. Dobra stary ja jestem teraz w Nandos na twojej ulicy , wbije do ciebie za kilka minut.
H:To jakiś dżołk .? Co ty robisz o 6 rano w Nandos .?
N:No a co sie robi w Nandos .? No chyba sie wpierdala Nandos, hmm?
H:Dobra , never mind.... Ja nie wstaje idę spać , przyjdź najwyżej o 9.
N:Pojebało cię ??
H:Cześć !!!!
*rozłączył się*
*kilka minut później*
H:HALO ??
N:Za halo w mordę walą ! hahaha.
H:Ale kurwa suchar dnia !!
N:No nie ??? Dobra , stary wbijam do ciebie , będę za 10 minut.
H:Dobra stary , to pocałujesz klamkę od drzwi , bo nie ruszę ani połowy dupy , żeby wstać i ci otworzyć.
N:To będę rzucał kamieniami o szybę.
H:Goń się.!!
H:To jakiś dżołk .? Co ty robisz o 6 rano w Nandos .?
N:No a co sie robi w Nandos .? No chyba sie wpierdala Nandos, hmm?
H:Dobra , never mind.... Ja nie wstaje idę spać , przyjdź najwyżej o 9.
N:Pojebało cię ??
H:Cześć !!!!
*rozłączył się*
*kilka minut później*
H:HALO ??
N:Za halo w mordę walą ! hahaha.
H:Ale kurwa suchar dnia !!
N:No nie ??? Dobra , stary wbijam do ciebie , będę za 10 minut.
H:Dobra stary , to pocałujesz klamkę od drzwi , bo nie ruszę ani połowy dupy , żeby wstać i ci otworzyć.
N:To będę rzucał kamieniami o szybę.
H:Goń się.!!
*rozłączył się*
*2 minuty później*
H:KURWA MAĆ , JESZCZE JEDEN TELEFON DO MNIE , TO CI TAK ZAJEBIE , ZE NIE ZIDENTYFIKUJĄ ZWŁOK TY SKURWIAŁY HITLEROWCU !!!
Paul : Harry !! mówiłem już coś o arogancji w zespole. Dzwonie po to ,
żeby cie poinformować o sesji. Dzisiaj o 16:00 masz byc zwarty i
gotowy.A później sobie pogadamy i to poważne.
H: Jjja.. ja .. przepraszam , Paul , nie wiedziałem , ze to ty , s..sory ,
P:Nie tłumacz się , pogadamy później. Cześć.
H:No to mam przejebane.
P:Słyszałem !!
*koniec rozmowy*
M: Ty jestes jakas pierdolnieta . No widze - kot. i co w zwiazku z tym??
J:No kurde mamo - Harry lubi kotki .
M:Znowu ten twój pedałek ??
*wstałam i podchodze do mojej mamy*
J:Jeszcze jedno złe słowo na Harolda , to bedziesz dzisiaj spac w szafie.
M:Telefon dzwoni.
J:No to idź.
*to dzwonił mój tato*
Mama: Aśka !!!Chodź na chwile , tato chce z tobą gadac.
*moj tato pracuje w Hamburgu , to dzieki niemu jade na koncert*___*>
Tato : Ej to twoje Łone Dajrection leciało przed chwilą w radio i wiesz co ci powiem .?
Pedały jak pedały , ale fajnie spiewają.
J:TY TEZ CHCESZ SPAC W SZAFIE.?!!
To nie sa pedały !!
T:No niewiem.
J:A jaka piosenka leciała .?
T:A taka : *nuci* lerre tengs ... cos tam ..
I jakieś Dżins...
cos takiego..
<chodzi mu o : ...into your jeans , but , your perfect to me>
J:Little Things ?
T:No cos takiego.
J:Dobra , spoko , ja spadam , bo koty leca...
J:No kurde mamo - Harry lubi kotki .
M:Znowu ten twój pedałek ??
*wstałam i podchodze do mojej mamy*
J:Jeszcze jedno złe słowo na Harolda , to bedziesz dzisiaj spac w szafie.
M:Telefon dzwoni.
J:No to idź.
*to dzwonił mój tato*
Mama: Aśka !!!Chodź na chwile , tato chce z tobą gadac.
*moj tato pracuje w Hamburgu , to dzieki niemu jade na koncert*___*>
Tato : Ej to twoje Łone Dajrection leciało przed chwilą w radio i wiesz co ci powiem .?
Pedały jak pedały , ale fajnie spiewają.
J:TY TEZ CHCESZ SPAC W SZAFIE.?!!
To nie sa pedały !!
T:No niewiem.
J:A jaka piosenka leciała .?
T:A taka : *nuci* lerre tengs ... cos tam ..
I jakieś Dżins...
cos takiego..
<chodzi mu o : ...into your jeans , but , your perfect to me>
J:Little Things ?
T:No cos takiego.
J:Dobra , spoko , ja spadam , bo koty leca...
__________________________________________________________________________________
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz