piątek, 18 kwietnia 2014

Informacja

Z tego iż jak widzicie nie dodaje rozdziałów ,postanowiłam zakończyć bloga.
totalnie nie wiem co dalej pisac,dlatego założyłam nowy,jakieś takie natchnienie
i jeśli chcecie to czytajcie.Jak będzie jakiś ochotnik to może ,jeśli będzie 
chciał ze mną pisać,przyłączyć się do opowiadania historii Angel i Justin'a
link: angel-and-justin-story.blogspot.com
ZOSTAWCIE PO SOBIE ŚLAD XD

niedziela, 29 grudnia 2013

Rozdział 15

I się rozłączyła.Więc ja znów poszłam przyszykować ubrania na lodowisko,bo chyba w sukience nie będę jeździła no nie? Ale kurczę ona mi się strasznie podoba,nawet sama nie pamiętam kiedy ją kupiłam.Znów otworzyłam szafę i znów lustrowałam ubrania.Zdecydowałam się na to.Spojrzałam na zegarek.
A spokojnie mam jeszcze godzinę.Ubrałam się w dany zestaw,oczywiście oprócz kurtki,rękawiczek,czapki. Szalik natomiast założyłam.Przed wyjściem chciałam jeszcze coś zjeść więc udałam się do kuchni.Gdy szykowałam coś do jedzenia,ktoś zadzwonił do drzwi.Podeszłam i otworzyłam.Za drzwiami ukazała mi się osoba której w ogóle nie znałam.

-Dzień dobry.
-Cześć Olivia,poznajesz mnie? -odezwała się.
-No właśnie nie poznaję.
-A więc jestem siostrą twojej mamy.Widziałyśmy się ostatnio kiedy miałaś 5 lat.
-Nie pamiętam,było to dość dawno.
-Jest twoja mama w domu?
-Nie,jest w pracy.
-To w takim razie pójdę.
-Nie,niech pani,znaczy się ciocia zaczeka.Mama powinna niedługo przyjść.
-Dobrze jak nalegasz.

Wpuściłam kobietę do domu.Zaprowadziłam ją do salonu.

-Chcę się ciocia czegoś napić?
-Tak,poproszę herbatę.
-Owocowa czy zwykła?
-Owocowa może być.
-Dobrze,już robię.

Weszłam do kuchni,nastawiłam wodę i zaczęłam dokańczać mój posiłek.Gdy skończyłam to woda się zagotowała,wsypałam do szklanki saszetkę herbaty truskawkowej.Następnie zalałam wodą i zaniosłam do cioci.W tym momencie weszła moja mama.

-O hej mamo,przyszła ciocia.
-Cześć córcia,ciocia?
-No tak,siedzi w salonie.

Razem ze mną poszła do salonu.Po jej minie było widać że nie ucieszyła się na jej widok.Zostawiłam je same.Poszłam do kuchni po posiłek który przygotowałam i do swojego pokoju.
Talerz z kanapkami położyłam na stoliku a do ręki wzięłam telefon.Gdy spojrzałam na zegarek była 17.50.
No super mam 10 minut.Wzięłam do ręki kanapkę i zaczęłam jeść.Wzięłam jeden kęs,drugi i następny.Aż skończyłam jeść.Gdy sięgałam po drugą,ktoś zadzwonił do drzwi.Natychmiast ruszyłam
na dół otworzyć.Chwyciłam za klamkę i otworzyłam drzwi.Ukazał mi się Harry,przywitałam się z nim.

-Okej to poczekaj chwilę,tylko się ubiorę.

Harry nic nie powiedział tylko pokiwał głową.Ja natomiast ubrałam buty,kurtkę i czapkę.Rękawiczki,telefon i inne potrzebne rzeczy dałam do torebki.Następnie oznajmiłam mamie że wychodzę.Wróciłam do Harry'ego i razem wyszliśmy.

Wsiedliśmy do jego samochodu i ruszyliśmy.Coś czuję że ten wyjazd skończy się niesamowicie.

-Naprawdę przepraszam cię,chciałbym iść na tą kolację ale ta restauracja miała awarię.
-Harry nic się nie stało,nie masz się czym martwić spokojnie.
-Ale na pewno nie jesteś zła?
-Na pewno :)
-To dobrze.A właśnie miałem ci coś powiedzieć.
-A co takiego?
-To że nie będziemy sami,pojedzie z nami mój kuzyn i jego przyjaciółka.
-Ah tak wiem,tą przyjaciółkę to znam,nazywa się Alex i się przyjaźnimy.Powiedziała mi wczoraj że jedzie z nami i jej kolega na lodowisko.
-Okej czyli wiesz.

Po paru minutach byliśmy na miejscu.Wysiedliśmy z samochodu i skierowaliśmy się do budynku żeby wypożyczyć i kupić bilet. Weszliśmy i ujrzeliśmy Alex i Tom'a.Przywitaliśmy się z nimi.Następnie udaliśmy się do kasy.Kupiliśmy bilety oraz wypożyczyliśmy łyżwy.Zaczęliśmy je ubierać.Czekaliśmy aż pozwolą na wejście na lód.Po krótkim czasie mogliśmy wchodzić.Weszliśmy na lód i jeździliśmy.Harry zostawał w tyle bo fani prosiły go o zdjęcia.W sumie to mi to nie przeszkadzało przecież jest w sławnym zespole i wszyscy go kochają.

Hejka hejka <3 
Ogólnie to myślałam że napisze szybciej ale zaciekawił mnie 
film w sumie to dwa no i trochę zeszło.
KOMENTUJCIE <3 

czwartek, 26 grudnia 2013

Rozdział 14

Łzy i tylko łzy leciały mi z oczu... Podeszłam bliżej do Alex i wymówiłam jej imię , ta momentalnie się odwróciła i czym prędzej mnie przytuliła . Dobrze ją znowu widzieć , strasznie się zmieniła , stała się dorosła . 

***
4 miesiące później ...

Stan Alex bardzo się polepszył , już nie długo wychodzi z ośrodka , a my dalej jesteśmy tymi najlepszymi przyjaciółkami . Co nieco zmieniło się to życie , kiedy mnie nie było . Dowiedziałam się że Miley nie żyje . Ale też jest ta świetna wiadomość Justin z Seleną planują ślub . Tak tak oni nadal są razem i nadal się kochają . A ja , jak to ze mną na razie nie chce poznać kogoś kto zawróci moją głowę. Już dzisiaj zaczynam pracę jako prywatna fryzjerka Mary Russo , jest to początkująca piosenkarka. Doświadczenia w tej branży nie mam , ale jakoś się załapałam . 
No to czas się szykować - powiedziałam sobie w myślach 
Dzisiaj postawiłam na coś eleganckiego a zarazem wygodnego , zielony sweterek do tego czarne spodnie i zielone buty na obcasie. Dodałam jeszcze parę drobiazgów oraz zabrałam torebkę. Zeszłam w pełni szczęśliwa na śniadanie. Nalałam do szklanki soku jabłkowego oraz zrobiłam kanapkę. Wzięłam to wszystko i postawiłam na stole. Zaczęłam powoli jeść. 

Gdy zorientowałam się że jest za siódma czterdzieści,wzięłam kurtkę,szalik i szybko wybiegłam z domu i wsiadłam do samochodu. Odpaliłam go i ruszyłam , miałam tylko nadzieję że nie będzie korków. Właśnie kierowałam się do domu panny Mary, mam nadzieję że pierwszego dnia się nie spóźnię , byłaby to totalna porażka. W ciągu 15 minut znalazłam się przed domem piosenkarki. 

***

-A więc Olivia , zaczynasz dzisiaj swoją pracę. Czeka mnie dzisiaj wywiad u Ellen więc proszę cię zrób coś z moimi włosami. 
-Dobrze już biorę się do pracy Mary - Jak na pierwszy dzień jest ok. Mary jest młodsza ode mnie o 2 lata.Myślę że dobrze będzie nam się razem pracowało. 
-Może opowiesz mi coś o sobie ? - zapytała Mary , siedząc na krześle i bawiąc się swoimi palcami.
-No więc jestem Olivia i jestem strasznie wielką fanką Justina , trzy lata temu mnie porwano i zdołałam uciec dopiero cztery miesiące temu... 
-To straszne,nie wiem jak ludzie mogą robić takie głupstwa... 


-Skończyłam,i jak może być ?
-Jest doskonała,dziękuje. 
-Nie musisz dziękować,przecież taka jest moja praca.

***

W drodze do domu wstąpiłam do sklepu.Udałam się na dział ze słodyczami,uwielbiam je.Gdy sięgnęłam po paczkę cukierków,ktoś mnie szturchnął,odwróciłam się i ujrzałam przystojnego chłopaka o pięknych zielonych oczach. 
-Przepraszam.
-Nic się nie stało. - zaraz,zaraz ale ja go kojarzę.
-Jestem Harry,miło mi-już teraz wiedziałam kto to.
-A ja jestem Olivia i raczej się znamy.
-Hm niech pomyślę,ahhh tak Olivia! To ty się odnalazłaś! I nikt mnie nie powiadomił,boże dziewczyno tęskniłem za tobą.-powiedział po czym mnie przytulił,odwzajemniłam uścisk.
-Opowiadaj co tam u ciebie ciekawego się dzieje.
-A wiesz po staremu,z chłopakami znowu nagrywamy kawałki.
-To życzę szczęścia.
-Olivia słuchaj dałabyś się namówić na kolację ?
-Oczywiście z tobą zawsze.
-Ohh cieszę się to wpadnę po ciebie o osiemnastej hm ?
-Oczywiście.Do zobaczenia.
-Do zobaczenia,trzymaj się.


Po odejściu Harry'ego wróciłam do zakupów.

***

Po przybyciu do domu,zaczęłam przygotowywać ciuchy w jakich udam się na kolację z Harry'm. 
Otworzyłam moja szafę i rozglądałam się po ubraniach.Gdy lustrowałam wszystkie rzeczy moim oczom ukazała się piękna miętowa sukienka.Zdecydowałam że właśnie ją ubiorę.

Przyszykowane ubrania i dodatki położyłam na łóżku a sama udałam się do salonu.Nie wiem co tak na prawdę będę robiła przez ten czas.Wzięłam do ręki pilot i ''skakałam'' po kanałach.Nic konkretnego nie znalazłam,więc zdecydowałam się obejrzeć jakiś film na laptopie.

Wstałam z kanapy i udałam się po schodach do pokoju.Wzięłam do ręki laptopa i zeszłam na dół.Położyłam go na stole a sama udałam się do szafki w której jest pełno kocyków,wzięłam taki śliczny mega miękki fioletowy i jeszcze do kuchni po paczkę chrupek i wróciłam na miejsce. 

Zakryłam się kocem i wzięłam laptopa na kolana.Weszłam na stronę z filmami i zaczęłam szukać jakiegoś fajnego filmu.No ale nie zdążyłam bo ktoś zadzwonił mi na skype.Po nazwie poznałam że to Alex.

-Hej Alex <3 
-No cześć cześć Oliv,co ta u ciebie słychać?
-A jakoś leci,a u ciebie coś ciekawego ?
-A wiesz poznałam świetnego chłopaka.
-Oj oj to świetnie.
-Masz jakieś plany na dzisiejszy wieczór,bo chciałam ci go przedstawić.
-Przepraszam ale mam już plany :(
-Oj a można wiedzieć jakie ? :(
-No dobrze,to Harry zaprosił mnie na kolację :)
-Jaki Harry?
-Harry Styles geniuszu.
-Mmm to ten szczęścia i wytrwałości :)
-Aleś ty głupia,nawet nie wiem czy on coś do mnie czuje :/
-Na pewno,bo po co miał by cię zapraszać na kolację ?
-A nie wiem :))
-Ej zaczekaj chwilę,bo ktoś do mnie dzwoni.
-Okej.

Alex poszła po telefon,słyszałam rozmowę.''o hej Tom '' ''no tak pytałam się ale ona ma inne plany''
''aa na prawdę ?'' ''okej to widzimy się potem,pa''

-Ok wróciłam :)
-No to co tam jeszcze poopowiadasz ?

*SHE SAYS SHE LOVE MY LOLLY*

-Ej teraz to ja muszę odebrać telefon zaraz wracam.
-Okej okej

-Hej Oliv 
-Hej Harry
-Wiesz okazało się że restauracja do której mieliśmy iść na kolację miała jakąś awarię,to może poszlibyśmy na lodowisko ?
-Okej nie ma sprawy,to o osiemnastej ?
-Tak jak mówiłem przyjadę po ciebie to do zobaczenia.
-Pa <3 

***
-Okej to wróciłam 
-To widzimy się wieczorem a ja muszę już kończyć.
-Jak to widzimy się wieczorem ?
-To Harry ci nie mówił ?
-A co miał mi powiedzieć ?
-To że idziemy razem na lodowisko ja z Tom'em a ty z Harry'm,oni są kuzynami.
-Serio? Nie wiedziałam.
-To teraz już wiesz.


No to mamy kolejny rozdział.
Wrażenia?Zaskoczenie?Załamanie?
Haha,a więc proszę o komentarze.
Pod ostatnim nie ma koma :((

piątek, 6 grudnia 2013

Rozdział 13

  Czułam się fatalnie i po tym wydarzeniu i o tym że tylko Max pamiętał o moich urodzinach .Alex oznajmiła że musimy wracać do domu . Justin z Seleną jechali do Max'a więc zabraliśmy się jednym samochodem . Było około 20. Po chwili dojechaliśmy , światła były zgaszone , czyżby nikogo nie było w domu , albo spali ? Raczej te pierwsze moje wnioskowanie byłoby rzeczywistością . Wsadziłam klucz , przekręciła i otworzyłam drzwi . Nagle światła się włączyły a moim oczom ukazało się grono znajomych . Zaczęli mi śpiewać Sto Lat . Wszyscy bez wyjątku . Gdy skończyli podziękowałam im .

-Oooooo to słodkie dziękuje wam że pamiętaliście < 3
-Nie było mowy żebyśmy zapomnieli - powiedziała Alex i od razu wręczyła mi prezent .

Skierowałam sie do pokoju , weszłam było ciemno , chciałam już zaświecić światło ale momentalnie ktoś uderzył mnie czymś w głowę . Upadłam na podłogę .

Obudziłam się w opuszczonym magazynie . Obok mnie stał John ! Ten frajer !

-Czego ode mnie chcesz ?! - wrzasnęłam
-Twojego cierpienia !
-W dupie !!!!!
-Może ....
-Puść mnie !!!!
-Nigdy !
-Nigdy nie mów nigdy ...
-Pyskata ;)
-Puść mnie !
-Nie !
-Dupek !
-Dziwka
-Skurwysyn!
-Szmata !
-Damski bokser !
-Przestań !
-Nie !
 Uderzył mnie z całej siły w lewy policzek , odruchowo moja głowa się obróciła . Chciałam się chwycić za niego ale nie mogłam ,bo kurde przecież jestem przywiązana do tego jebanego krzesła ! Frajer mnie jeszcze popamięta ....

-A teraz tu moja droga zostaniesz ! Żadnych sztuczek bo pożałujesz!
-Spierdalaj !

Siedziałam i nudziłam sie przez 3 godziny , w końcu zasnęłam

                                                                  ***
Regular POV


    Gdzie jest ta szmata !!! Dziwko gdzie jesteś !? 
Ciągle słyszała tylko to , nie znosiła już tego , postanowiła uciec .
                                     




Przez te ciężkie 3 lata , stała się zupełnie inną osobą .
Zaczęła rozmyślać o swojej rodzinie , przyjaciołach , znajomych . I tej imprezie ...

(...)
Nie miała innego wyboru , musiała się bronić , musiała mieć przy sobie broń . Gdyby nie ona , teraz była by już martwa . Zaczaiła się na faceta przez którego tutaj jest . Przyłożyła mu pistolet do głowy i kazała siadać do samochodu . Z oddali słyszała krzyk osoby która ją szukała Gdzie jesteś ty szmato ?! . Podbiegł do samochodu facet któremu musiałam dać swoje ciało . Zaczął mnie ciągnąć za włosy i mówić Suko jeszcze nie skończyliśmy a ty już uciekasz ? Oj nie ładnie tak , nie ładnie ! Zaczęłam się bronić , szarpać nic to nie dawało . W końcu strzeliłam , mężczyzna upadł na beton . Z rany sączyła się krew . Nie było mi go szkoda ! Nikogo mi nie było szkoda ! Przez te 3 lata nauczyłam się bronić własną siebie ! Również strzeliłam od mężczyzny któremu kazałam siadać do samochodu . Wyrzuciłam go z auta i ruszyła . Jechała drogą gdy zauważyła znaną jej postać stojącą obok samochodu ,czym prędzej skręciła , zatrzymała auto i wysiadła . Musiała się upewnić czy to naprawdę on . Tak , to on .

-Max ? - zapytała drżącym głosem

-Olivia ? Olivia ? To naprawdę ty ? - odpowiedział chłopak.

-Tak ! - wtuliła się w niego i momentalnie łzy zebrały się w jej łzach . Odkleiła się od brata i zapytała czy mogą wracać do domu .

Wsiadła do samochodu , zapięła pas i ruszyli . Dziewczyna zasnęła .


Max POV

Całe 3 lata spędziliśmy na szukaniu jej . Nigdy nam się to nie udało . Gdyby tamtego feralnego dnia nie poszła do tego cholernego pokoju nic by się nie stało . Ale skąd mieliśmy mieć pewność żeby nie zaczaił się na nią gdzieś indziej ?
Wciąż mam nadzieję że żyje , że radzi sobie jakoś . Po raz kolejny udałem się do jej pokoju . Wszystko pozostało tak samo . Tylko ciągle jej brak .

***

Jak to zwykle udałem się do sklepu po zakupy . Po przybyciu na miejsce , wysiadłem z auta i odebrałem sms'a , patrząc w telefon usłyszałem znany głos , mówiący moje imię , Gdy spojrzałem na osobę nie dowierzałem , stała tam moja kochana siostra ! Cała i zdrowa .
Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy do domu . Ona po kilku minutach zasnęła , w końcu się jej nie dziwie.


Olivia POV

Gdy się obudziłam , byłam już w swoim dawnym pokoju . Obok mnie stali i siedzieli najbliżsi . Otworzyłam szerzej oczy i wstałam z pozycji leżącej do siedzącej . Moja mama która miała łzy w oczach podeszła do mnie i mnie przytuliła , tata również . Max siedzący na krześle , płakał , w sumie to ja też się rozpłakałam . Wie ktoś jak to jest nie widzieć rodziców , brata , swoich najbliższych przez 3 lata ?

-Gdzie Alex ? - zapytałam bo miałam nadzieję że tutaj będzie

-Olivia , ty o czymś nie wiesz - zaczęła mama

-Co się stało ?

-Alex rok temu została zgwałcona i ona jest teraz w ośrodku psychiatrycznym. Kiedyś nie wytrzymała i chciała popełnić samobójstwo . Na szczęście w porę przybyli jej rodzice .

-Boże... JA MUSZĘ JĄ ZOBACZYĆ ! - czym prędzej wstałam i zaczęłam szukać w mojej półce czegoś co by na mnie pasowało . W końcu znalazłam coś odpowiedniego . Poprosiłam Max'a by mnie zawiózł tam.
Po 20 minutach jazdy dotarliśmy na miejsce , oznajmiłam Max'owi żeby zaczekał na mnie . Podążyłam do budynku , podeszłam do recepcji .

-Przepraszam ? Gdzie leży Alex Nixon ?
-Jest pani z rodziny panny Nixon ?
-Nie , ale proszę , chcę ją zobaczyć ją po 3 latach .
-Przepraszam ale nie mogę , podawać informacji .

Gdy już odchodziłam zauważyłam rodziców Alex . Skierowałam się w ich stronę i przywitałam się z nimi . Ci mnie przytulili i najwyraźniej byli zdziwieni moją obecnością , ale również szczęśliwi że się odnalazłam.
Poprosiłam ich o numer sali gdzie przebywa Alex , oczywiście mi ją podali . Pożegnałam się z nimi i ruszyłam do Alex . Gdy byłam już pod właściwymi drzwiami , otworzyłam je . Moim oczom ukazała się blada , zrezygnowana Alex


Ludzie Ludzie Ludzie ! Komentujemy ! 
Wszystkiego Najlepszego z okazji Mikołajek ! 
No u kogo śnieg pada ? U mnie nie ;c ;c 
sad . sad . sad . 
Jest o to kolejny rozdział . 
Miło mi było gdybyście komentowali . 
Możecie nawet z anonima .
Ale komentujcie proszę Was . 
Rozdział mi się nie podoba . 
Przepraszam za jakieś błędy ortograficzne . 
Nie sprawdzałam rozdziału . 
                                                                        xoxo

piątek, 22 listopada 2013

Rozdział 12

  Wstałam i ruszyłam do kuchni.Schodziłam po schodach i nagle Max krzyknął WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO SIOSTRZYCZKO ! Ja byłam w  szoku , zupełnie zapomniałam o swoich urodzinach . A to już 18 lat :D . Max zaczął śpiewać Sto Lat , a ja miałam banan na twarzy . Po skończonym jak to cudownym śpiewie , kazał zdmuchnąć świeczki które były na torcie , no bo miał tort . Pomyślałam życzenie i zdmuchnęłam .
- A jakie było twoje marzenie ? - zapytał zaciekawiony Max
- A nie powiem :D , w sumie to ja w ogóle zapomniałam o swoich urodzinach , haha - odpowiedziałam
- Jak to ? Haha dobra to ja idę , mam coś do załatwienia .
- Ok to na razie ;)
Położyłam ten piękny tort na stół i poszłam po talerzyk , łyżeczkę i nóż . Ładnie ukroiłam i położyłam na talerz. Brałam pierwszy kęs do buzi gdy usłyszałam że ktoś schodzi po schodach . No nie powiem tort był przepyszny . Alex rzuciła mi się w ramiona i złożyła życzenia . Podziękowałam i ona również nałożyła sobie tort . Smakował jej tak samo jak mi :D Zadzwonił mój telefon , odebrałam , był to Jonh .
*rozmowa*
- Hej kochanie , ja dzisiaj jednak nie przyjadę po ciebie , muszę lecieć do Francji , do mojej cioci .
- Hej , ahh szkoda .
- A bym zapomniał , Wszystkiego Najlepszego kochanie
- Ooo a skąd wiedziałeś że mam dzisiaj urodziny ?
- A wiesz ma się te znajomości :D
-  Aha :)
- Dobra ja kończę , pa <3
- Papa <3
*koniec rozmowy*
  Zapytałam Alex czy wybierze się ze mną na zakupy , oczywiście się zgodziłam .Ta kazała mi poczekać na siebie ponieważ musi się pomalować. Dobrze mieć taką wspaniałą przyjaciółkę , która zawsze będzie przy tobie . Nim się obejrzałam Alex już była obok mnie , wyszłyśmy z domu a ja zakluczyłam za sobą drzwi i ruszyłyśmy do mojego samochodu . Otworzyłam , torebkę wrzuciłam na tylne siedzenia . Zamknęłam za sobą auto i ruszyłyśmy .
-Oliv a ty nie miałaś gdzieś jechać z John'em ? - zaczęła Alex
-W sumie to miałam , ale zadzwonił do mnie i powiedział że musi lecieć do Francji .
-I ty mu wierzysz ?
-No tak w końcu to mój chłopak i powinnam mu wierzyć .
-Ja nie byłabym tego taka pewna że on ci mówi całą prawdę .
-Co masz na myśli ?
-Nie chce cie martwić więc ci nie powiem .
-Alex powiedz mi o co chodzi !
-Dobra ale ja nie wiem czy to był na 100 % John więc wiesz nie bierz tego do siebie .
-Gadaj !
-No bo ja wczoraj byłam w centrum handlowym i w jednym ze sklepów zobaczyłam John'a , ale ja nie wiem czy to na 100 % był on , z jakąś laską , całowali się .
-Nie John by mi czegoś takiego nie zrobił przecież .
-Dobra , ale tak jak mówiłam nie jestem tego pewna.

                                                             ***
-Alex patrz na tą sukienkę , jest boska ! Muszę ją mieć ! - krzyknęłam do mojej przyjaciółki
-Oliv ciszej tu też są ludzie ! - uciszyła mnie
-John ?! Czy tam jest John ?! - pokazałam jej o jakie miejsce mi chodzi . Schowałyśmy się i przyjrzałyśmy się osobie . Wtedy dopiero zrozumiałam że on mnie cały czas okłamywał ale ja mu przecież nic nie zrobiłam!
Typowy chłopak , który chce tylko przelecieć . Podeszłam wraz z Alex do John'a , ten szybko odczepił od siebie laskę z którą się całował i zaczął tłumaczyć że to nie to co myślę .

-Kochanie , zrozum to nie tak jak myślisz ! - powiedział do mnie błagalnie .
-Nie kurwa ?! A niby jak co ? Spotykasz się z laskami na prawo i co kurwa myślisz że ja się wszystkiego nie dowiem ! Jesteś skurwysynem , spotykałeś się ze mną żeby mnie tylko przelecieć!
- Olivko droga nie tylko mi na tym zależało w okół twojego otoczenia kręciło się masę gwiazd myślisz że zakochałem się w tobie ? Selenka pewnie teraz cierpi co ? Taylor załatwił sprawę ;d
- Co masz na myśli mówić że ''załatwił sprawę''?!
-Wsypał Selence proszek i tak o to ta daam , ''zdradziła'' Justin'a ;d
-Czyli tak na prawdę go nie zdradziła tak ?
-No własnie tak !
-A to wiesz co ci kurwa powiem ? Jesteś dziwkarzem , sukinsynem , kretynem ! Nie wiem co w tobie widziałam kurwa ! - teraz przywaliłam mu w policzek i szybko zaczęłam biec do wyjścia . Łzy zaczęły mi spływać po policzkach ! Co on sobie kurwa myśli kretyn jebany ! Nienawidzę go ! Ta laska która do mnie dzwoniła miała racje! Już nigdy nie zakocham się w tak fałszywym chłopaku !
                                                     
                                                       ***
Od razu po wbiegnięciu do domu , pobiegłam do swojego pokoju i rzuciłam się na łóżko . Zaczęłam płakać jak małe dziecko . Kochałam go a on mnie tak zranił .Długo nie nacieszyłam się spokojem, bo szybko przybiegła do pokoju Alex . Zaczęła mnie pocieszać , ale to i tak nic nie dawało . Mam tak od razu zapomnieć o chłopaku którego kochałam ? Nie potrafiłam . Wtuliłam się bardziej w poduszkę i poprosiłam Alex żeby wyszła , ponieważ chciałam pobyć trochę sama . Alex posłusznie wyszła , zaczęłam wspominać sobie nasze wspólne chwile razem . Łzy ciągle spływały mi strumieniami.
Postanowiłam wziąć się w garść . Wstałam , otarłam łzy i wyciągnęłam ciuchy . Postanowiłam wyjść do klubu , trochę poszaleć , może w ten sposób uda mi się tego kretyna zapomnieć . Ubrałam moją czarną sukienkę ,dołożyłam dodatki i zaczęłam się malować . Po skończonym makijażu ubrałam buty . Całość  komponowała się wspaniale .Wyszłam z pokoju .
-Alex , gdzie jesteś ?
-W salonie !
 Jak więc powiedziała to tam się udałam .
-WOW Oliv wyglądasz nieziemsko . ;)
-Ooo dziękuje . A teraz ty szybko do pokoju i masz się przebrać w coś odstrzałowego .
-Czyli nasza Oliv , wróciła do swoich . Haha już lecę daj mi 30 minut .
-Okej to czekam - Alex weszła do pokoju , a po domu rozszedł się dzwonek . Czym prędzej powędrowałam do drzwi , chwyciłam za klamkę i pociągnęłam  . W drzwiach stał całkiem załamany Justin . Wpuściłam go do środka i zasiedliśmy na kanapie .

-Justin co się dzieje ?
-Nic się nie dzieje jest wszystko ok .
-Jasne , jasne . Mnie nie wmówisz takiego kitu .
-No mówię serio wszytko jest w porządku .
-Nie jestem tego pewna , po twojej minie .

  Po chwili powiedział mi co się dzieje.

-Justin ona mówi ci całą prawdę , uwierz mi . Dzisiaj byłam w centrum handlowym i spotkałam tam John'a , który miał być we Francji , całował się z jakąś laską - tu głos mi się załamał , ale mówiłam dalej - strasznie sie wkurwiłam i podeszłam do niego , zaczął się tłumaczyć że to nie tak jak ja myślę, ale potem wyjawił to co teraz chciałbyś wiedzieć . Selena cię nie zdradziła . Taylor razem z John'em wszystko zaplanowali . Taylor wsypał jakiś proszek do szklanki Seleny , i tak o to tym sposobem Taylor chciał ci zrujnować życie .

-Na prawdę ? Muszę jak najszybciej przeprosić Selenę , powinienem jej ufać !
-No to się pośpiesz , bo ona teraz na pewno cierpi .
-To ja lecę i dziękuje ci za wszystko . Trzymaj się ! - pocałował mnie w policzek i szybko wybiegł z domu .

   Justin POV

Jak najprędzej wybiegłem z domu Olivi i udałem się do Seleny . Wsiadłem do mojego samochodu i odpaliłem go . Z piskiem opon wyjechałem , po 5 minutach znalazłem się pod domem mojej kochanej . Wysiadłem z samochodu i ruszyłem do drzwi . Zadzwoniłem i usłyszałem kroki . Drzwi zaczęły się otwierać i zobaczyłem załamaną Selenę .
-Przepraszam , przepraszam że ci nie wierzyłem . Przepraszam
Wtuliłem się do niej , nie chciałem jej już wypuszczać . Trzymałem w ręku część mojego życia . Gdy oderwaliśmy się o d siebie wszedłem do środka , a Sel zamknęła drzwi . Usiadłem na fotelu i zacząłem mówić to co przekazała mi Olivia . Osoba dzięki której jestem tutaj .
-Nie myślałam że on jest aż tak podły , by mógł zrobić coś tak okropnego ! Jak się czuje Olivia ? -Selena była zszokowana ,ale również martwiła się o Oliv.
-Gdy do niej przyjechałem byłą ubrana , jakby wychodziła do jakiegoś klubu . . Pewnie chce zaszaleć i zapomnieć o tym dupku .

  Olivia POV

Po wyjściu Justina musiałam jeszcze czekać na Alex . Wzięłam swój telefon i weszłam na instagrama . Przejrzałam zdjęcia ostatnio dodane przez osoby które obserwuję . Zobaczyłam że ktoś dodał nowe zdjęcie więc chciałam zobaczyć , na ekranie pokazał sie  Justin i Selena . Od razy pojawił mi się uśmiech na twarzy , Nareszcie wszystko sobie wytłumaczyli. Kilka minut później przyszła Alex , powiem szczerze że wyglądała   BOSKO ! Zamówiłyśmy taksówkę . Długo nie trzeba było czekać . Wsiadłyśmy i podałyśmy nazwę klubu ,,Crazy LA'' . Gdy byłyśmy na miejscu , wpadłam na genialny pomysł . Zadzwonię po Justina i Selenę . Tak to dobry pomysł .
-Hej Justin , miałbyś ochotę razem z Seleną na zabawę ?
-Ha jeszcze pytasz ? No pewka .
-Okej to my jesteśmy w klubie ,,Crazy LA'' więc może byście nam potowarzyszyli .
-Okej to widzimy się na miejscu za jakąś godzinkę .
-No to do zobaczenia , pa ;d
-Pa
                                                           ***
Gdy szłam zamówił drinka zauważyłam Selenę i Justina , oraz ich ochroniarzy , Ruszyłam w ich kierunku . Przywitałam sie z nimi i zaprowadziłam do naszego stolika . Gdy zasiedliśmy, ja rozglądałam się za Alex . W pewnym momencie ją zauważyłam , tańczyłam z mega przystojnym chłopakiem . Gdy piosenka się skończyła , przyszła do stolika . Ludzie którzy byli na parkiecie rozeszli się do stolików . Zobaczyłam przy barze siedzącego John'a .; Poczułam ukłucie w sercu , Cała trójka popatrzała się w to samo miejsce gdzie ja . Justin już zamierzał wstać i się z nim rozprawić , na szczęście Selena go zatrzymała . Nie będę sobie psuć tego wieczoru , przez tego palanta . Wstałam od stołu i skierowałam sie do toalety . Weszłam do niej i przejrzałam się w lustrze , Poprawiłam sie i wyszłam , jakiś kolo zaczął się do mnie dobierać , był totalnie pijany . Próbowałam go odepchnąć ale na marne . Pewien chłopak przechodzący tamtędy szybko zareagował i odepchnął go . Przyjrzałam mu się miał piękne niebieskie oczy . Podziękowałam mu , ten mnie jeszcze na chwilę zatrzymał , zapytał się o mój numer telefonu . Po zastanowieniu dałam mu go . Pożegnałam się z nim i wróciłam do stolika .


                                                                                                   Czytasz=Komentujesz 
Po długiej nieobecności nareszcie dodałam rozdział , mam nadzieję że skończę tego bloga . 
Cieszę się że są jeszcze osoby które czytają mojego bloga . Pamiętajcie już dzisiaj o 16 na TVN ''Rozmowy w Toku'' . Pozdrawiam i zachęcam do czytania <3 https://www.youtube.com/watch?v=0VGXCGbcakY#t=44
                               

sobota, 20 lipca 2013

Rozdział 11



  Pogadałam trochę z John'em ale wciąż miałam przeczucie że on kłamał . Dlaczego ? Sama nie wiem . Pożegnałam się z nim i ruszyłam do domu . Ciągle myślałam o tej 'kuzynce' . A jak to nie będzie jego kuzynka i po prostu mnie zdradza na boku . Nie kocha mnie . Ej no Olivia nie myśl tak na pewno cię kocha . Yhh sama nie wiem , ja Go naprawdę kocham i nie zamierzam przestawać . Z moich przemyśleń wyrwał mnie dzwonek telefonu . Na wyświetlaczu pojawił się zastrzeżony numer . Odebrałam , nasza rozmowa :
- Słucham ? - powiedziałam dokładnie to nie wiedziałam kto to może być .
- Słuchaj dziewczynko , zostaw John'a , bo on i tak cię nie kocha , kocha mnie . Więc albo Go zostawisz albo będzie ostro , zrozumiano ??
- Kurwa myślisz że się ciebie boje ?? Hahaha posrało cię chyba . Dla twojej wiadomości on na pewno mnie kocha !!!
- Oj oj no chyba się mylisz , zdradza cię na boku ze mną . Wiesz ile razy z nim spałam . Nawet jak jeszcze nie byliście razem , teraz to też , więc kurwa nie wmawiaj mi że cię kocha . Nara pizdo . - rozłączyła się
  Nie wiedziałam co o tym myśleć  w końcu albo ona albo John musi kłamać . Czyżby serio John mnie zdradzał , czy nie jesteśmy dla siebie przeznaczeni . No co ja kurwa gadam jeśli on mnie zdradza , nie żyję . Ja mu tego nigdy nie wybaczę , a może wybaczę ? No w końcu kocham go tak ? Ahh nie wiem w sumie co o tym myśleć . Byłam już obok mojego domu i widziałam jak wchodzą do niego Selena i Justin . Udałam się szybko do domu . Chciało mi się strasznie pić , wzięłam sok pomarańczowy i nalałam do szklanki , dałam również tam kostki lodu . Zamykając lodówkę , wzięłam szklankę i udałam się do swojego pokoju . Weszłam zamykając za sobą drzwi . Napiłam się i położyłam się na łóżko . Patrzyłam cały czas w sufit znowu zastanawiałam się nad tym czy John mnie zdradza . Dobra skończe , bo popsuje sobie humor , ahh no ten telefon już dawno mi popsuł . A co ja sie będę przejmować jakąś kurwa laską . Sięgnęłam po laptop otworzyłam fb , tt . Przeglądałam posty na facebook'u i nagle zobaczyłam na jakiejś stronce o 1D jakiś filmik . Nacisnęłam i wyskoczyło mi to . Łzy zaczęły mi spływać po policzkach . Rozpłakałam się , no ale na szczęście to nie jest prawda . W sumie to nie wiem co bym zrobiła gdyby nie moi idole . Dzięki komu bym się uśmiechała . Dobra koniec tych moich durnych przemyśleń , puściłam sobie nową cudowną zajebistą piosenkę One Direction , czyli Best Song Ever . Zaczęłam świrować , i już po paru razach puszczania Best Song Ever , znałam już tekst . No jezu kocham tą piosenkę . Już nie mogę się doczekać teledysku *_* . Skończyła się piosenka i z pokoju obok usłyszałam jakąś kłótnię ...
  *oczami Justin'a*
Siedzę sobie właśnie w pokoju Max'au drinkach stawał się natarczywy i pocałował ją w pewnym momencie . Ona go odepchnęła , potem podał jej drinka i później nic już nie pamiętała . Rano gdy się obudziła leżała w łóżku razem z..........Taylorem . Wstałem i zacząłem na nią krzyczeć . Wgl co ona sobie wyobraża , jak ona mogła mi to zrobić , przecież ja ją kocham . Selena tłumaczyła że ona nic nie pamięta i powiedziała mi że on mógł dosypać jej czegoś d razem z Seleną , którą bardzo mocno kocham . Rozmawiamy i słyszymy piosenkę dobiegającą z pokoju Olivii , słucha Best Song Ever , no w sumie muszę przyznać że wyszła im ta piosenka . Nagle Selena mówi mi że była na imprezie ,którą organizował Taylor Lautner . Nie cierpię kolesia . Mówiła mi również że przystawiał się do niej . To się jeszcze bardziej wkurzyłem . Spytałem się jak ona reagowała , powiedziała mi że go odpychała , ale on dalej się do niej dostawiał . Selena chciała być szczera i powiedziała że Taylor po kilko drinka . Nie chciałem jej już słuchać i szybko wybiegłem z pokoju i udałem się do swojego domu . Położyłem się na łóżko i zacząłem myśleć ....
  *oczami Olivii*
Nie chciałam się wtrącać w kłótnię która działa się pomiędzy Justinem a Seleną . No nic strzeliłam sobie fotkę z dopiskiem ,,Pamiętaj ufam ci , nie zniszcz tego!'' Byłam strasznie głodna , więc udałam się do kuchni . Po drodze z pokoju Max'a wychodziła płacząca Selena. Spytałam się jej co się stało , opowiedziała mi wszytko , strasznie jej współczułam . Niech się nie martwi , Justin na pewno jej wybaczy . A może jednak ten cały Taylor wsypał jej coś do drinka ? Nie przepadałam za kolesiem , a teraz tym bardziej .Pożegnałam się z Seleną i wyszła , ja natomiast udałam się do kuchni by przygotować tosty *__* Ale przecież u mnie jest jeszcze Alex , to gdzie ona się podziała ? Zadzwoniłam do niej , dowiedziałam się że jest na randce z tym chłopakiem z pizzą . Usiadłam do stołu i konsumowałam . Nudziłam się , poszłam do pokoju i zaczęłam czytać bloga , po chwili stwierdziłam że jest cudowny .No i tak zleciał mi ten dzień . Alex przyszła tak po 21 , opowiedziała mi jaki to on jest cudowny i wgl . Cieszyłam się . Poszła spać , bo była wykończona . Ja tak dopiero po 23 poszłam , blog mnie zaciekawił .
  *rano*
  Obudziły mnie promienie słońca , zaglądające do pokoju . Zeszłam z łóżka i udałam się do łazienki . Odbyłam poranną toaletę i wzięłam prysznic . Wyszłam z pod prysznica , owinęłam się ręcznikiem i udałam się po ubrania . Wzięłam ciuchy i weszłam ponownie do łazienki . Zrobiłam  make-up , włosy rozpuściłam , wyszłam już ubrana . Usiadłam na łóżko i zadzwonił mój telefon na wyświetlaczu pojawił się numer John'a . Odebrałam .
*rozmowa*
- Hej kotek , masz dzisiaj jakieś plany ? - zapytał
- No hej hej , na razie nie mam a co ?? - odpowiedziałam mu
- No wiesz myślałem ,że byśmy się dzisiaj spotkali co ?
- No może być, tylko o której i gdzie ?
- A to może po 15 i hmm... przyjadę po ciebie , ok ?
- No ok , to do zobaczenia ;)
*koniec rozmowy*
  

No to mam 11 rozdział , podoba się ? CZYTACIE=KOMENTUJECIE
Jak myślicie John zdradza Olivię , piszcie , liczę na komentarze <3 
Postaram się dać szybko następną część . Dobranoc ;*** 
Asia proszę zrobiłam to o co prosiłaś <3333

sobota, 13 lipca 2013

Rozdział 10

   Uzgodniłyśmy że dzisiaj wybierzemy się na zakupy a jutro wszystko będziemy przygotowywać :D
Pojechałyśmy więc do TESCO , mojego ulubionego sklepu . Brałyśmy z półek co popadnie .Zauważyłam takiego mega przystojnego chłopaka .  Przyglądałam mu się dosyć długo zanim nie odwrócił się w moją stronę , szybko skierowałam głowę w inną stronę . Wróciłyśmy do domu . Rozpakowałyśmy zakupy i udałyśmy się do mojego pokoju . Tam trochę się powygłupiałyśmy i Alex poszła do 'swojego' pokoju. Ja przebrałam się w piżamę , usiadłam na łóżko i przykryłam się kołdrą . Myślałam o chłopaku którego właśnie dzisiaj spotkałam . Był cudowny . Wzięłam telefon i weszłam na twittera ,  to tak tradycyjnie . Miałam wiadomość od Alex którą wysłała jakąś minutę temu ,, Olivia napisz do niego (i tu mi podała jego tt ) , szuka cię to ten koleś co mu się tak przyglądałaś '' , odpisałam jej ,, y ok , a ty w ogóle to skąd wiesz że mu się przyglądałam ?? ^^ '' napisała ,, Haha bo widziałam ''
   Najpierw zaobserwowałam go , on mnie też i napisałam do niego na DM . Pisaliśmy baaardzo długo , zapytał się mnie czy mam jutro czas , niestety odpisałam mu że nie bo robię takie małe party hard , ale jak chce przyjść to może , oczywiście zgodził się . Na tym małym party hard będzie tylko tak .. Justin , Max , John (ten chłopak ze sklepu) , Alex , Selena i ja :D . Poszłam spać .....
   Obudziłam się o 11 , poszłam do łazienki , później zeszłam do kuchni , zrobiłam sobie śniadanie , zjadłam je , udałam się do pokoju , przebrałam się . Napisałam do Seleny żeby wzięła sobie strój kąpielowy . Wyszłam z pokoju i udałam się do Alex . Właśnie wychodziła z łazienki bardzo ładnie ubrana .
                                        *6 godzin później*
Wszystko jest przygotowane , wszyscy są oprócz John'a . Po 10 minutach ktoś zadzwonił do drzwi . Poszłam otworzyć , a zza drzwi wyłonił się John , miał bukiet kwiatów. Przywitałam się z nim i wręczył mi te kwiaty . Weszliśmy do domu . Zapoznałam resztę z nim . My dziewczyny udałyśmy się do łazienki . Po pewnym czasie wyszłyśmy Selena , Alex i oczywiście ja :D . Zeszłyśmy wszystkie do salonu , chłopakom szczęki opadły . Wyszliśmy i kierowaliśmy się do basenu , wszystkie trzy położyłyśmy się na leżakach , no ale oczywiście chłopcy musieli nas wziąć na ręce i wrzucić do wody . Mimo że się wyrywałyśmy to i tak nic to nie dało . Justin wziął Selenę , John mnie , a Max Alex . Byłyśmy oczywiście całe mokre , no ale to szczegół . John podał mi rękę żebym umiała wyjść , ale tak łatwo nie będzie , chwyciłam go za rękę i pociągnęła wprost do basenu . Chlapaliśmy się wodą tak jak pozostali . Wyszłam z basenu i położyłam się n leżak , chcę się kurde poopalać . Słońce piecze . Na leżak również Selena przyszła , pogadałyśmy sobie trochę . Pośmiałyśmy się , robiłyśmy sobie zdjęcia . Poszłyśmy się przebrać , bo robiło się ciemno a tamci jeszcze w tym basenie . Przebrałyśmy się i poszłyśmy do pokoju Max'a gdzie wszytko było . Zrobiłyśmy sobie drinka , po jakimś czasie dołączyła do nas pozostała czwórka . Bawiliśmy się świetnie , tańczyliśmy i wygłupialiśmy się . John spytał się mnie czy zostanę jego dziewczyną , to było coś cudownego , wiedziałam że dobrze nam będzie razem więc się zgodziłam . Pocałował mnie , to było takie cudowne , miałam motylki w brzuchu , nigdy nie miałam . Zamówiliśmy pizzę , taką jedną wielką ogromną . Po godzinie ktoś zadzwonił do drzwi , ja razem z Alex udałam się tam . Otworzyłam i ujrzeliśmy chłopaka z pizzą . Alex była zafascynowana nim . Zapłaciłam i udałam się sama do góry , bo Alex rozmawiała tym chłopakiem . Po 20 minutach przyszła do nas , opowiedziała mi że się zakochała w nim , wzięła od niego numer telefonu . Awww życzę im szczęścia . Zostawiliśmy dla niej 2 kawałki , bo sami przedtem zjedliśmy gdy jej nie było . Justin i Selena siedzieli na łóżku i rozmawiali ze sobą , John i Max też rozmawiali . Widać że Max zakolegował się z John'em .Po jakimś czasie przyszedł do mnie John i oznajmił mi że musi już iść . Wyszliśmy z pokoju , pożegnałam się z nim soczystym całusem i wyszedł . Ja wróciłam do reszty .
   Po imprezie Justin i Selena udali się do swoich domów . No bo co to by było gdyby Selena wcześnie rano wychodziła z domu Justina . Pełno hejtów ze stron niektórych Belieberek by było . No i oczywiście paparazzi . Udałam się do swojego pokoju , wyciągnęłam jakieś tam spodenki i bluzkę . Położyłam się do łóżka i zasnęłam .
    Jak to zawsze gdy trzeba iść spać , to trzeba sie później obudzić no nie ? Haha tak obudziłam się , było tak po 13 ... Nie miałam kaca , bo wypiłam tylko jednego drinka . Poszłam jak to zwykle do łazienki i ubrałam się . Zeszłam na dół , zrobiłam sobie śniadanie , zjadłam je i postanowiłam że pójdę na spacer .
Wsadziłam słuchawki do uszu i ruszyłam do parku . Słuchałam Come & get it . Uwielbiam tą piosenkę . Usiadłam na ławkę i przyglądałam się chłopakom i dziewczynom które jeździły na deskorolkach . W oddali zobaczyłam John'a z jakąś laską , którą obejmował ręką . Kierowałam się w ich stronę . Gdy byłam już obok zaczęłam mówić .
-Y John co ty tutaj robisz z tą laską ?
- yyyy Hej Oliv , to jest moja kuzynka Anne .
- Na pewno ?
- Tak jestem jego kuzynką - powiedziała ta dziewczyna
- Aha :) Miło mi jestem Olivia
- Ja Anne , to ja John , idę pojeździć na desce
- Okok idź
    Nie znałam prawdy ale ona później mnie zaboli ....

I jak podoba się rozdział ??? CZYTACIE=KOMENTUJECIE