Paradowałyście po sklepach i kupiłyście baaardzo dużo ubrań .
-Boże jaka ja jestem zmęczona tymi zakupami . - powiedziała Alex
-No ja też , może wstąpimy do McDonald'a? - zapytała Olivia
-Spoko ;p
Poszłyście do samochodu i wpakowałyście zakupy do samochodu i pojechaliście w stronę McDonald'a.
Gdy zjadłyście , to wróciłyście do domu odwiozłaś Alex .
-Paa kochana , musimy się spotkać jeszcze przed twoim wyjazdem - powiedziała Alex
-No jasne kochana ;p , ja jadę paa
Pojechałaś do swojego domu , wzięłaś wszystkie zakupy , a było ich sporo i ruszyłaś w stronę swojego pokoju . Nikogo w domu nie było , ponieważ załatwiali jakieś sprawy ,a mój 'kochany' braciszek Max pewnie gdzieś z kumplami jest więc mam wolną chatę ;)
Weszłam do pokoju włożyłam do płytę Believe do magnetofonu , postanowiłam spakować już parę ubrań do walizki . Zajęło mi to z dwie godziny . wow . Postanowiłam usmażyć sobie naleśniki . Kochałam je a szczególnie z nutellą i bananami ;p
*6 DNI PÓŹNIEJ*
Już dzisiaj wylatuję z pięknego Londynu do Los Angeles . Ahh będzie mi tego miejsca brakować , no ale oczywiście będę odwiedzała Alex lub ona mnie .
Ubrana dzisiaj jestem na luźno . Pakowałam właśnie ostatnią rzecz do torebki , książkę którą będę czytała ,czyli Justin Bieber Dopiero się rozkręcam , gdy usłyszałam głos mojego taty .
-Olivia czas jechać na lotnisko
-Już idę tato ;)
-Ahh będzie brakowało mi tego miejsca - powiedziałaś do siebie
Wyszłaś z pokoju i ruszyłaś na dół do samochodu .
-Gotowa ? - zapytał tata
-Tak , możemy jechać - odpowiedziałaś
Wsiadłaś do samochodu i ostatni raz popatrzałaś się na budynek .
*w samolocie*
Siedzisz już na swoim miejscu , obok ciebie siedzi Max .
-Ej Olivia , ten Bieber to naprawdę spoko gość .
-Serio ?! a jakieś trzy dni temu było inaczej
-No wiesz zobaczyłem na twoim łóżku książke -popatrzył się teraz na twoją rękę w której trzymałaś książkę - o właśnie tą i zacząłem ją czytać , zaciekawiła mnie no i poznałem Biebera i nie jest takim frajerem za jakiego go miałem .
-Oj bracie nie spodziewałam się tego ;)
-hahha
Już się nie odzywałaś , włożyłaś słuchawki do uszu i zaczęłaś słuchać najpierw One Direction i ich piosenek które miałaś na telefonie a później Justin'a Biebera . A w tym samym czasie pochłonęła cię książka którą czytałaś już z dwa razy , ale dalej nie masz dość .
*11 GODZIN PÓŹNIEJ*
Spałaś i miałaś fajny sen , bo śniło ci się że jesteś na koncercie Justin'a i w pewnym momencie wchodzi One Direction , ahhh . Usłyszałaś głos swojego brata .
-Olivia ! Wstawaj jesteśmy już w Los Angeles
-Już ?
-No tak , spałaś ponad 5 godzin
-Tak długo wow
*W DRODZE DO DOMU*
-Nie mogę się doczekać ;p
-Już jesteśmy - powiedziała mama
-To ten dom ?!
-Tak ten :) - odpowiedziała
-Jaki cudowny *_*
-A tobie Max podoba się ? - zapytał tata
-Jest mega - odpowiedział
-Cieszę się że wam się podoba :P
Weszliście do środka , byłaś zaskoczona . Ja będę mieszkać w taki domie ?! - powiedziałaś sama do siebie.
Poszłaś do pokoju , który był jak widocznie twój , bo pisało na nim Olivia .
Weszłaś i nie mogłaś nic powiedzieć zamurował cię . Twój pokój był naprawdę boski. Otworzyłaś kolejne drzwi które były i ujrzałaś piękną łazienkę . Była boska , wyszłaś i udałaś się do następnych drzwi . Otworzyłaś drzwi i zobaczyłaś mega dużą garderobę . Wyszłaś z mojego pokoju i szłaś w stronę pokoju Max'a . Otworzyłaś i ujrzałaś nieziemski pokój .
-Max ale masz zajefajny pokój
-No wiesz mój musi być taki wyjątkowy :D
-Pfff , niby dlaczego ?!
-Nie ważne
-Okey :) a chcesz zobaczyć mój ?
-Jasne prowadź :))
-spoko:P
Wyszliśmy z pokoju Max'a i ruszyliśmy w stronę mojego cudownego , niebiańskiego pokoju :)
-Oto on
-OMB siostra pokój niezły :P
-hahha wiem :P
-Dobra ja idę do kogoś , ale nie powiem ci do kogo :)
-A ty już kogoś poznałeś ??
-No tak , jestem szybki c'nie ?
-tak ,tak zgadza się
Poszłaś się przebrać w piżamę i położyłaś się do łóżka . Pisałaś z jakieś dwie godziny z Alex , ciągle słyszałaś jakieś głosy w pokoju Max'a . Potem zasnęłaś ....
*rano*
Obudziłaś się o 9.00 , od razu poszłaś po jakiś fajny zestaw , wzięłaś ten , zrobiłaś lekki makijaż i włosy ułożyłaś w niesfornego koka . Wyszłaś z pokoju i udałaś się do kuchni dopiero teraz zobaczyłaś jak pięknie wygląda , bo wczoraj tego nie zrobiłaś , ponieważ od razu skierowałaś się do swojego pokoju . Wyjęłaś z szafki płatki , a z lodówki mleko . Ciekawe kiedy zdążyli zrobić zakupy - pomyślałaś . Nasypałaś do miski kukurydzianych płatków i zalałaś mlekiem. Poszłaś do salonu włączyłaś TV i skakałaś po kanałach , wreszcie znalazłaś kanał który ci się najbardziej podobał , czyli MTV . Leciała Taylor Swift i jej pioseneczka I Knew You Were Trouble . LoL. Nienawidzę jej , ale zajadałam płatki . Po ok. 20 minutach siedzenia na kanapie , nareszcie inni domownicy się obudzili . Nie zamierzałaś siedzieć cały dzień w domu .Więc spytałaś się mamy.
-Mamo , mogę iść na spacer ?
-Naprawdę , a nie zgubisz się ?
-Nie nie zgubię się , a jak chcesz to może Max ze mną pójdzie ?
-Maaaaaax! - zawołała matka
-Co ? -odpowiedział Max
-Pójdziesz z Olivią na spacer .
-A muszę ?
-Jezu Max mam cie na kolanach błagać ?!-odpowiedziała
-Dobra nie rycz już ide , ale chyba Olivia nie jest małym dzieckiem żebym z nią szedł prawda ?
-Idź i nie gadaj ! - skierowała się do Max'a matka
- Dooobra -,-
Ciąg dalszy nastąpi :))
-Boże jaka ja jestem zmęczona tymi zakupami . - powiedziała Alex
-No ja też , może wstąpimy do McDonald'a? - zapytała Olivia
-Spoko ;p
Poszłyście do samochodu i wpakowałyście zakupy do samochodu i pojechaliście w stronę McDonald'a.
Gdy zjadłyście , to wróciłyście do domu odwiozłaś Alex .
-Paa kochana , musimy się spotkać jeszcze przed twoim wyjazdem - powiedziała Alex
-No jasne kochana ;p , ja jadę paa
Pojechałaś do swojego domu , wzięłaś wszystkie zakupy , a było ich sporo i ruszyłaś w stronę swojego pokoju . Nikogo w domu nie było , ponieważ załatwiali jakieś sprawy ,a mój 'kochany' braciszek Max pewnie gdzieś z kumplami jest więc mam wolną chatę ;)
Weszłam do pokoju włożyłam do płytę Believe do magnetofonu , postanowiłam spakować już parę ubrań do walizki . Zajęło mi to z dwie godziny . wow . Postanowiłam usmażyć sobie naleśniki . Kochałam je a szczególnie z nutellą i bananami ;p
*6 DNI PÓŹNIEJ*
Już dzisiaj wylatuję z pięknego Londynu do Los Angeles . Ahh będzie mi tego miejsca brakować , no ale oczywiście będę odwiedzała Alex lub ona mnie .
Ubrana dzisiaj jestem na luźno . Pakowałam właśnie ostatnią rzecz do torebki , książkę którą będę czytała ,czyli Justin Bieber Dopiero się rozkręcam , gdy usłyszałam głos mojego taty .
-Olivia czas jechać na lotnisko
-Już idę tato ;)
-Ahh będzie brakowało mi tego miejsca - powiedziałaś do siebie
Wyszłaś z pokoju i ruszyłaś na dół do samochodu .
-Gotowa ? - zapytał tata
-Tak , możemy jechać - odpowiedziałaś
Wsiadłaś do samochodu i ostatni raz popatrzałaś się na budynek .
*w samolocie*
Siedzisz już na swoim miejscu , obok ciebie siedzi Max .
-Ej Olivia , ten Bieber to naprawdę spoko gość .
-Serio ?! a jakieś trzy dni temu było inaczej
-No wiesz zobaczyłem na twoim łóżku książke -popatrzył się teraz na twoją rękę w której trzymałaś książkę - o właśnie tą i zacząłem ją czytać , zaciekawiła mnie no i poznałem Biebera i nie jest takim frajerem za jakiego go miałem .
-Oj bracie nie spodziewałam się tego ;)
-hahha
Już się nie odzywałaś , włożyłaś słuchawki do uszu i zaczęłaś słuchać najpierw One Direction i ich piosenek które miałaś na telefonie a później Justin'a Biebera . A w tym samym czasie pochłonęła cię książka którą czytałaś już z dwa razy , ale dalej nie masz dość .
*11 GODZIN PÓŹNIEJ*
Spałaś i miałaś fajny sen , bo śniło ci się że jesteś na koncercie Justin'a i w pewnym momencie wchodzi One Direction , ahhh . Usłyszałaś głos swojego brata .
-Olivia ! Wstawaj jesteśmy już w Los Angeles
-Już ?
-No tak , spałaś ponad 5 godzin
-Tak długo wow
*W DRODZE DO DOMU*
-Nie mogę się doczekać ;p
-Już jesteśmy - powiedziała mama
-To ten dom ?!
-Tak ten :) - odpowiedziała
-Jaki cudowny *_*
-A tobie Max podoba się ? - zapytał tata
-Jest mega - odpowiedział
-Cieszę się że wam się podoba :P
Weszliście do środka , byłaś zaskoczona . Ja będę mieszkać w taki domie ?! - powiedziałaś sama do siebie.
Poszłaś do pokoju , który był jak widocznie twój , bo pisało na nim Olivia .
Weszłaś i nie mogłaś nic powiedzieć zamurował cię . Twój pokój był naprawdę boski. Otworzyłaś kolejne drzwi które były i ujrzałaś piękną łazienkę . Była boska , wyszłaś i udałaś się do następnych drzwi . Otworzyłaś drzwi i zobaczyłaś mega dużą garderobę . Wyszłaś z mojego pokoju i szłaś w stronę pokoju Max'a . Otworzyłaś i ujrzałaś nieziemski pokój .
-Max ale masz zajefajny pokój
-No wiesz mój musi być taki wyjątkowy :D
-Pfff , niby dlaczego ?!
-Nie ważne
-Okey :) a chcesz zobaczyć mój ?
-Jasne prowadź :))
-spoko:P
Wyszliśmy z pokoju Max'a i ruszyliśmy w stronę mojego cudownego , niebiańskiego pokoju :)
-Oto on
-OMB siostra pokój niezły :P
-hahha wiem :P
-Dobra ja idę do kogoś , ale nie powiem ci do kogo :)
-A ty już kogoś poznałeś ??
-No tak , jestem szybki c'nie ?
-tak ,tak zgadza się
Poszłaś się przebrać w piżamę i położyłaś się do łóżka . Pisałaś z jakieś dwie godziny z Alex , ciągle słyszałaś jakieś głosy w pokoju Max'a . Potem zasnęłaś ....
*rano*
Obudziłaś się o 9.00 , od razu poszłaś po jakiś fajny zestaw , wzięłaś ten , zrobiłaś lekki makijaż i włosy ułożyłaś w niesfornego koka . Wyszłaś z pokoju i udałaś się do kuchni dopiero teraz zobaczyłaś jak pięknie wygląda , bo wczoraj tego nie zrobiłaś , ponieważ od razu skierowałaś się do swojego pokoju . Wyjęłaś z szafki płatki , a z lodówki mleko . Ciekawe kiedy zdążyli zrobić zakupy - pomyślałaś . Nasypałaś do miski kukurydzianych płatków i zalałaś mlekiem. Poszłaś do salonu włączyłaś TV i skakałaś po kanałach , wreszcie znalazłaś kanał który ci się najbardziej podobał , czyli MTV . Leciała Taylor Swift i jej pioseneczka I Knew You Were Trouble . LoL. Nienawidzę jej , ale zajadałam płatki . Po ok. 20 minutach siedzenia na kanapie , nareszcie inni domownicy się obudzili . Nie zamierzałaś siedzieć cały dzień w domu .Więc spytałaś się mamy.
-Mamo , mogę iść na spacer ?
-Naprawdę , a nie zgubisz się ?
-Nie nie zgubię się , a jak chcesz to może Max ze mną pójdzie ?
-Maaaaaax! - zawołała matka
-Co ? -odpowiedział Max
-Pójdziesz z Olivią na spacer .
-A muszę ?
-Jezu Max mam cie na kolanach błagać ?!-odpowiedziała
-Dobra nie rycz już ide , ale chyba Olivia nie jest małym dzieckiem żebym z nią szedł prawda ?
-Idź i nie gadaj ! - skierowała się do Max'a matka
- Dooobra -,-
Ciąg dalszy nastąpi :))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz