poniedziałek, 3 czerwca 2013

Rozdział 4

Piosenka się skończyła i usiadłam jak normalny , cywilizowany człowiek . Nie miałam co robić więc spytałam się mojej mamy czy da mi jakąś kasę żebym sobie coś kupiła , na szczęście się zgodziła i nie kazała mi iść z Max'em .Dała mi jakąś kasę i stwierdziłam że pojadę na rolkach . Tak też zrobiłam . Założyłam moje rolki , wyszłam z domu i zaczęłam jechać .

*oczami Justina*
Zadzwoniliśmy z Max'em do Olivii , jego siostry , wgl się nie odzywaliśmy . Chciałem się odezwać i powiedzieć jej jak bardzo ją kocham , bo w końcu to moja Belieber no nie ? Rozłączyła się a Max zaczął mówić .
-Ej stary zadzwonimy do niej jeszcze później hahah
-Dobra ale wiesz jak się o tym dowie to na pewno szczęśliwa nie bd ..
-Serio ? Przecież ona jest Belieber .
-Jak by się dowiedziała że dzwonił do niej sam Justin Bieber....
 Byłem trochę zły na Max'a może powiedzieć przecież że kumpluje się ze mną , ale z drugiej strony nie .
Zauważyłem że jakaś dziewczyna jedzie na rolkach , skierowałem się do Max'a .
-Ej a to nie jest czasem Olivia ?
-No to ona .
-oooo ale mam piękną Belieber .
-No ma to po kimś ...
-ahhahahaha na pewno nie po tobie.
-HA dzięki .
I w tym momencie zadzwonił do mnie Lil .
*rozmowa przez telefon*
-No cześć
-Y siema , kiedy bd ?
-nie wiem a co ?
-wiesz mam taki pomysł żeby zorganizować imprezę
-stary znowu ?
-no tak .
-za jakieś pół godziny bd i obgadamy to ok ?
-no spoko to śpiesz się
-dobra nara
 Rozłączyłem się , byłem wkurzony znowu chce organizować jakieś durne imprezy , a później moje Beliebers dziwią się dlaczego u mnie prawie codziennie jest policja .
-Stary widzę że po telefonie nie jesteś w humorze .
-No i masz rację , znowu Lil chce organizować w moim domu imprezę .
-Nie umiesz mu odmówić ?
-Dobra wiesz ja już pojadę , powiem mu że nie chce żeby organizował imprezę
-No to chodź w sumie dobrze że Oliv pojechała .
  Wyszedłem z domu Max'a i udałem się boczną drogą do mojego domu.
*oczami Olivii*
Jechałam tak na rolkach i zauważyłam takiego przystojnego chłopaka i dopiero gdy tak się mu przyglądałam stwierdziłam fakt przecież to ALFREDO FLORES , jaka ze mnie ciota ! Nie mogłam uwierzyć że go spotkałam . Pojechałam dalej , nagle zauważyłam... Jessicę . Od razu do niej podjechałam i zaczęła mówić .
-Hej , miło cię widzieć .
-Siemka,ciebie też :P
Nagle zadzwonił telefon i było słychać tylko Lolly ,spojrzałam na wyświetlacz i przeczytałam w myślach ,,Mama . '' , oczywiście odebrałam .
*rozmowa przez telefon*
-No cześć mamo
-Hej córcia , gdzie jesteś .
-No mówiłam ci że jadę do sklepu.
-No to wiem ,ale w jakim miejscu.
-No y.. przy sklepie ,,Princess''
-Zaczekaj tam na Max'a zrobicie zakupy , bo dzisiaj przychodzi kolega Max'a i jakiś tam Lil o 18.00 i robimy dzisiaj dla nich kolację .
-Y mamo a mogę zaprosić taką jedną osobę ?
-No oczywiście
-dzięki , pa
-pa i czekaj
-no będę czekać .
   Rozłączyłam się i skierowałam się do Jess która robiła coś w telefonie . Ale czekaj czekaj czy moja mama powiedziała Alfredo ?! O JEZU  A JAK  TO BD LIL TWIST ?!
-Y Jessica , może chciałabyś iść dzisiaj na kolację do mnie ?
-Jak to nie bd problem , to jasne .
-Ej a mam takie pytanie , lubisz może Justna Biebera ?
-No jasne że lubie może tak jestem Directioner i Belieber kochana .
-oooo ja też <3
 I właśnie zauważyłam samochód mojej mamy a w którym siedzi Max.
Podjechał na parking , wysiadł z samochodu i kierował się w moją stronę .
-Hej - zaczął mówić
-o siemka i poznaj Max to jest Jessica , Jessica to jest Max :)
-cześć - powiedziała Jessica i było widać że się zaczerwieniła .
-hej , to jak idziemy te zakupy robić ?
-no ok , to Jessica widzimy się o 17.30 u mnie ?
-no spoko
-wiesz gdzie mieszkam ???
- wiem , widziałam cię ostatnio .
- o to fajnie , no to pa :D
- pa :) 
     Widziałam jak Jessica się oddala , a Max tak się na nią patrzy , :D
-dobra brat widzę że ci się podoba !
-nie no coś ty , wcale
-yhy wmawiaj to sobie , dobra chodź ej wziąłeś mi buty .
-tak , jestem na tyle inteligenty
-no nie powiedziała bym
-coo ?
-nie nic ,ale musisz mi kupić żelki które mi zjadłeś !
-dobra  :P
-otwórz samochód !
  Weszłam na miejsce pasażera do przodu i założyłam moje buty  .
Zrobiliśmy meega zakupy ...
    Wszystko już przygotowane , nawet ja pomogłam mojej mamie i zrobiłam sałatkę .
Jest godzina 17.30 , więc Jessica powinna już być . I właśnie wtedy zadzwonił dzwonek .
Otworzyłam i ujrzałam Ness , poszłam przedstawić jej mojej mamie i skierowałam się z nią do swojego pokoju . Pogadałyśmy trochę i posłuchałyśmy na zmianę One Dierction i Justina .Gdy piosenka ,,Never Say Never'' się zaczęła , mama zawołała nas żebyśmy już usiadły bo za chwilę przyjdą .Więc zrobiłyśmy to . Usidłam obok Ness , obie usłyszałyśmy dzwonek , chciał już iść otworzyć ale wyprzedził mnie Max . Gadałyśmy z Ness gdy nagle ujrzałam bardzo przystojnych chłopaków .  Tak oczywiście moja mina była bezcenna . Najpierw przywitali się z moją mamą , mojego taty nie było na szczęście bo na pewno jakieś bzdury by palnął . Ale no kurde zabije Max'a mógł m wcześniej o tym powiedzieć . Yhhh... Wszyscy zasiedli do stołu i moja mama każdemu ładowała sałatkę zrobioną przez zemnie . Gdy dała wszystkim powiedziałam pierwsze słowo od kiedy Justin tu przyszedł .
- T-tylko się nie otrujcie ! - powiedziałam
-Spokojnie - odpowiedział mi Justin ... OMG JUSTIN MI ODPOWIEDZIAŁ O MÓJ BOŻE .
Zaczęli jeść ja nie wytrzymałam i ......


    CIĄG DALSZY NASTĄPI :d


2 komentarze: