Napisałam mu czy czy jest z Seleną , czekałam prawie 5 minut na odpowiedź , napisał że...... są razem ale to ukrywają . No i w tym momencie byłam najszczęśliwszą osobą na świecie :D . Teraz to na pewno nie zasnę . Te emocje . Włączyłam moją playlistę i słuchałam . Po jakimś czasie zasnęłam .
Rano obudziłam się w bardzo świetnym humorze . Skierowałam się do szafy i wzięłam ubrania . Weszłam do łazienki i przebrałam się . Pomalowałam się i wyszłam z łazienki i włączyłam laptopa. Najpierw zajrzałam na twittera i napisał tweeta , a brzmiał on tak : ,, Wiedziałam ! #szczęśliwa '' i ,,Jeszcze tylko #2dni i zobaczę Alex <3 '' później na facebook'a . No i na youtube , oglądałam filmik związane z Seleną i Justinem . No po prostu mam bzika na ich punkcie . Zeszłam na dół do kuchni , popatrzałam się zegarek , który wskazywał godzinę 8.50 , tak wcześnie wstałam no , no . Zrobiłam sobie tym razem kanapki i usiadłam przed telewizor . Wyjrzałam za okno i co mnie zdziwiło , to że samochody stoją , a przecież dzisiaj jest środa i normalnie się pracuję o.O Dobra mniejsza z tym włączyłam telewizor i oglądałam film pt. LOL , wersja z Miley Cyrus . Szkoda że ścięła włosy , przedtem ładniej wyglądała . Sami o dziwo też zeszła i była cała w skowronkach , bo jedzie na koncert Linkin Park'a i poznała takiego fajnego chłopaka , który jej się spodobał . Porozmawiałyśmy sobie trochę i wszyscy wstali już . Rodzice oznajmili nam że jedziemy do ... DisneyLand'u . Fajnie może nawet bd ale będę się z dala od rodziców trzymała. Max zaproponował żebyśmy pojechali dwoma samochodami bo w jednym to bd ciasno , a jeszcze Sami jechała .
Jesteśmy już na miejscu , świetnie się bawimy i w ogóle jest fajnie . W oddali zobaczyłam Selenę , od razu poszłam się z nią przywitać i widziałam jaka ma koszulkę zupełnie taką samą ja Justin . :D Pogadałyśmy sobie trochę i poszłam razem z Sami . Wygłupiałyśmy się , no jak to my . Gdy przechodziłam , zaczepiły mnie takie jedne dziewczyny poprosiły mnie o zrobienie im zdjęć . Później mnie jeszcze wcisnęły i wyszło takie piękne zdjęcie . Dowiedziałam się że były Belieberkami , awwwwwww .
Wracaliśmy do domu i zrobiłam sobie taką sweet fotkę . Z koroną ^^ . Przyjechaliśmy i przebrałam się w piżamę , weszłam na twittera i napisała, : ,, Wspaniały dzień , mnóstwo niespodzianek <3 #dziękuje '' Położyłam się do łóżka i zasnęłam .
Rano zajrzałam w telefon i miałam wiadomość że Alex będzie już dzisiaj . Jezu jak ja się cieszę . Poszłam powiadomić Sami , ale jej nigdzie nie było . Zostawiła tylko kartkę na której pisał : ,, Przepraszam Olivia ale musiałam wyjechać , rodzice dowiedzieli się gdzie teraz przebywam , więc musiałam . Uciekłam z domu bo rodzice nie mieli dla mnie czasu , zupełnie się mną nie zajmowali , liczyła się dla nich tylko praca. Twoi rodzice chociaż zabierają cię gdzieś , moi nigdzie . Narazie zatrzymam się u tego chłopaka którego poznałam . Dziękuje za wszystko , możesz mnie już więcej nie zobaczyć więc powiem tylko Żegnaj :c '' Było mi smutno , mogła mi wszytko powiedzieć , pomogła bym jej , ale jak nie chciała to trudno . Yhh, poszłam do swojego pokoju , przebrałam się i zeszłam na dół do salonu . Nie miałam na nic ochoty . Zadzwonił dzwonek , stali tam rodzice Sami , no trudno muszę im powiedzieć że jej nie ma .
- Witaj Olivia , wiemy że u ciebie jest nasza córka . - powiedzieli
- Dzień dobry , przykro mi bo jej właśnie tutaj nie ma - odpowiedziałam
- Jak to nie ma jak wiemy że jest - powiedzieli - SAAAAMARAAAA ! - krzyknęli nikt się nie odezwał
- Mówię państwu że jej tu nie ma , zostawiła mi karteczkę i uciekła. - powiedziałam
- A można wiedzieć co było na niej napisane ?? - zapytała mama Sami
- Napisane było że państwo wiedzą gdzie przebywa , napisała również że uciekła z domu , ponieważ państwo nie zajmowali się nią i interesowała Was tylko praca , więc bardzo mi przykro ale Sami tu nie ma .
- Dobrze , pojedziemy już :C - powiedziała - Daj nam znać jak będziesz wiedziała gdzie jest , proszę postaramy się dla niej więcej czasu poświęcać .
- Za późno państwo to postanowili , przykro mi . Do widzenia :)
- Do widzenia .
Zamknęłam drzwi i poszłam przygotować sobie śniadanie . Max zszedł na dół .
- Kto to był ? - zapytał
- Rodzice Sami , przyjechali po nią .
- I co pojechała ?
- Nie pojechała , bo jej tu nie ma .
- Jak to nie ma , przecież wczoraj z nami jechała o.O
- Tak jechała , ale jak rano do niej poszłam to jej nie było i zostawiła mi kartkę .
- Aaaa , szkoda , a co uciekła ?
- Tak właśnie uciekła .
- Dlaczego?
- No kurde rodzice się nią nie zajmowali , byli zajęci pracą .
- Aha , w sumie to rozumiem .
Zajęłam sie kończeniem robienia śniadania . Gdy skończyłam udałam się do pokoju i włączyłam Camp Rock'a , uwielbiam ten film. Alex napisała mi sms'a że jeszcze tylko 5 godzin i się widzimy . :D
Zatrzymałam film i zmieniłam pościel w pokoju gościnnym , posprzątałam tam i wróciłam do swojego pokoju , włączyłam ponownie film i jadłam śniadanie :D Gdy skończyłam konsumować śniadanie , poszłam odłożyć talerz do zmywarki i wracając weszłam do pokoju Max'a . Miał włączonego facebook'a a go nie było więc napisałam mu 'karniaka' z dopiskiem że ma najukochańszą siostrę na świecie . Nie zdążyłam wyjść z jego pokoju , a się w nim pojawił . Więc wymyśliłam tak szybko coś głupiego .
- Co ty tutaj robisz ? - zapytał
- Ja y ten tego no szukałam mojej płyty no wiesz która no Believe , gdzieś mi się zapodziała no i nie mam jej no wiesz :D
- Y dobra . mniejsza z tym , u mnie na pewno jej nie ma .
- Dobra to ja pójdę - wybiegłam szybko z jego pokoju weszłam do swojego i zakluczyłam drzwi .
Słyszałam jak Max wykrzykuje moje imię , hehe pewnie widział . Gdy się wszystko uspokoiło wyszłam z pokoju , szłam po cichutko nie wydając żadnych dźwięków , nagle ktoś z tyłu złapał mnie za ręce a Max z przodu za nogi , chciałam się wydostać ale na marne , wyszli na zewnątrz i wrzucili mnie do basenu . Ciekawe co ja im takiego zrobiłam że mnie tak potraktowali , haha pewnie ten 'karniak' .
Wyszłam z basenu cała mokra , makijaż mi się zepsuł i w ogóle. Pomaszerowałam do swojego pokoju i że niby byłam na nich obrażona , a wcale tak nie było . Znów musiałam się przebrać i zrobić makijaż . Dostałam sms'a , miałam nadzieję że to od Alex , która jest już nie daleko , ale był od Jess która oznajmiła mi że jedzie na 2 tygodnie do Afryki . Nie będziemy się widzieć przez 2 tygodnie , szkoda . Odpisałam , odłożyłam na półkę i znowu przyszedł mi sms's tym razem od Alex która napisała że jeszcze 20 minut drogi i będzie u mnie :D Byłam mega szczęśliwa . Po 15 minutach , bycia w łazience zeszłam na dół . Ktoś uderzył mnie poduszką , oddałam no i tak zaczęła się wojna na poduszki . Zadzwonił dzwonek otworzyłam , byłam tak mega szczęśliwa , chciałam już przywitać Alex ale ktoś uderzył mnie znowu poduszką , przeprosiłam na chwilę Alex i walnęłam tego kogoś kim był Justin. Wróciłam do Alex , przywitałam się z nią i weszłyśmy do domu . Gdy zobaczyła Justina , nie mogła nic powiedzieć , więc czym prędzej zabrałam ją do swojego pokoju . No i t am dopiero zaczęła się masakra , zaczęła piszczeć na szczęście cicho , żeby nikt jej nie usłyszał i skakać jak głupia . No rozumiała bym . Gdy się uspokoiła zaprowadziłam ją do jej tymczasowego pokoju . Była zachwycona . Postanowiłam że pójdziemy na spacer , poszłyśmy do takiego parku który był nie daleko . Usiadłyśmy na ławce no i gadałyśmy .
Wróciłyśmy do domu i przygotowałam jej jedzenie , obgadałyśmy również że jutro urządzimy takie małe party hard haaha . Tylko ja i ona .....
No i jest cz.9 podoba się ??? :D
CZYTACIE=KOMENTUJECIE
Rozdział jak dla mnie taki sobie ale to wy oceniacie :D
Następny MOŻE pojawi się już jutro , no ale nie obiecuje .
Trzymajcie się .
Rano obudziłam się w bardzo świetnym humorze . Skierowałam się do szafy i wzięłam ubrania . Weszłam do łazienki i przebrałam się . Pomalowałam się i wyszłam z łazienki i włączyłam laptopa. Najpierw zajrzałam na twittera i napisał tweeta , a brzmiał on tak : ,, Wiedziałam ! #szczęśliwa '' i ,,Jeszcze tylko #2dni i zobaczę Alex <3 '' później na facebook'a . No i na youtube , oglądałam filmik związane z Seleną i Justinem . No po prostu mam bzika na ich punkcie . Zeszłam na dół do kuchni , popatrzałam się zegarek , który wskazywał godzinę 8.50 , tak wcześnie wstałam no , no . Zrobiłam sobie tym razem kanapki i usiadłam przed telewizor . Wyjrzałam za okno i co mnie zdziwiło , to że samochody stoją , a przecież dzisiaj jest środa i normalnie się pracuję o.O Dobra mniejsza z tym włączyłam telewizor i oglądałam film pt. LOL , wersja z Miley Cyrus . Szkoda że ścięła włosy , przedtem ładniej wyglądała . Sami o dziwo też zeszła i była cała w skowronkach , bo jedzie na koncert Linkin Park'a i poznała takiego fajnego chłopaka , który jej się spodobał . Porozmawiałyśmy sobie trochę i wszyscy wstali już . Rodzice oznajmili nam że jedziemy do ... DisneyLand'u . Fajnie może nawet bd ale będę się z dala od rodziców trzymała. Max zaproponował żebyśmy pojechali dwoma samochodami bo w jednym to bd ciasno , a jeszcze Sami jechała .
Jesteśmy już na miejscu , świetnie się bawimy i w ogóle jest fajnie . W oddali zobaczyłam Selenę , od razu poszłam się z nią przywitać i widziałam jaka ma koszulkę zupełnie taką samą ja Justin . :D Pogadałyśmy sobie trochę i poszłam razem z Sami . Wygłupiałyśmy się , no jak to my . Gdy przechodziłam , zaczepiły mnie takie jedne dziewczyny poprosiły mnie o zrobienie im zdjęć . Później mnie jeszcze wcisnęły i wyszło takie piękne zdjęcie . Dowiedziałam się że były Belieberkami , awwwwwww .
Wracaliśmy do domu i zrobiłam sobie taką sweet fotkę . Z koroną ^^ . Przyjechaliśmy i przebrałam się w piżamę , weszłam na twittera i napisała, : ,, Wspaniały dzień , mnóstwo niespodzianek <3 #dziękuje '' Położyłam się do łóżka i zasnęłam .
Rano zajrzałam w telefon i miałam wiadomość że Alex będzie już dzisiaj . Jezu jak ja się cieszę . Poszłam powiadomić Sami , ale jej nigdzie nie było . Zostawiła tylko kartkę na której pisał : ,, Przepraszam Olivia ale musiałam wyjechać , rodzice dowiedzieli się gdzie teraz przebywam , więc musiałam . Uciekłam z domu bo rodzice nie mieli dla mnie czasu , zupełnie się mną nie zajmowali , liczyła się dla nich tylko praca. Twoi rodzice chociaż zabierają cię gdzieś , moi nigdzie . Narazie zatrzymam się u tego chłopaka którego poznałam . Dziękuje za wszystko , możesz mnie już więcej nie zobaczyć więc powiem tylko Żegnaj :c '' Było mi smutno , mogła mi wszytko powiedzieć , pomogła bym jej , ale jak nie chciała to trudno . Yhh, poszłam do swojego pokoju , przebrałam się i zeszłam na dół do salonu . Nie miałam na nic ochoty . Zadzwonił dzwonek , stali tam rodzice Sami , no trudno muszę im powiedzieć że jej nie ma .
- Witaj Olivia , wiemy że u ciebie jest nasza córka . - powiedzieli
- Dzień dobry , przykro mi bo jej właśnie tutaj nie ma - odpowiedziałam
- Jak to nie ma jak wiemy że jest - powiedzieli - SAAAAMARAAAA ! - krzyknęli nikt się nie odezwał
- Mówię państwu że jej tu nie ma , zostawiła mi karteczkę i uciekła. - powiedziałam
- A można wiedzieć co było na niej napisane ?? - zapytała mama Sami
- Napisane było że państwo wiedzą gdzie przebywa , napisała również że uciekła z domu , ponieważ państwo nie zajmowali się nią i interesowała Was tylko praca , więc bardzo mi przykro ale Sami tu nie ma .
- Dobrze , pojedziemy już :C - powiedziała - Daj nam znać jak będziesz wiedziała gdzie jest , proszę postaramy się dla niej więcej czasu poświęcać .
- Za późno państwo to postanowili , przykro mi . Do widzenia :)
- Do widzenia .
Zamknęłam drzwi i poszłam przygotować sobie śniadanie . Max zszedł na dół .
- Kto to był ? - zapytał
- Rodzice Sami , przyjechali po nią .
- I co pojechała ?
- Nie pojechała , bo jej tu nie ma .
- Jak to nie ma , przecież wczoraj z nami jechała o.O
- Tak jechała , ale jak rano do niej poszłam to jej nie było i zostawiła mi kartkę .
- Aaaa , szkoda , a co uciekła ?
- Tak właśnie uciekła .
- Dlaczego?
- No kurde rodzice się nią nie zajmowali , byli zajęci pracą .
- Aha , w sumie to rozumiem .
Zajęłam sie kończeniem robienia śniadania . Gdy skończyłam udałam się do pokoju i włączyłam Camp Rock'a , uwielbiam ten film. Alex napisała mi sms'a że jeszcze tylko 5 godzin i się widzimy . :D
Zatrzymałam film i zmieniłam pościel w pokoju gościnnym , posprzątałam tam i wróciłam do swojego pokoju , włączyłam ponownie film i jadłam śniadanie :D Gdy skończyłam konsumować śniadanie , poszłam odłożyć talerz do zmywarki i wracając weszłam do pokoju Max'a . Miał włączonego facebook'a a go nie było więc napisałam mu 'karniaka' z dopiskiem że ma najukochańszą siostrę na świecie . Nie zdążyłam wyjść z jego pokoju , a się w nim pojawił . Więc wymyśliłam tak szybko coś głupiego .
- Co ty tutaj robisz ? - zapytał
- Ja y ten tego no szukałam mojej płyty no wiesz która no Believe , gdzieś mi się zapodziała no i nie mam jej no wiesz :D
- Y dobra . mniejsza z tym , u mnie na pewno jej nie ma .
- Dobra to ja pójdę - wybiegłam szybko z jego pokoju weszłam do swojego i zakluczyłam drzwi .
Słyszałam jak Max wykrzykuje moje imię , hehe pewnie widział . Gdy się wszystko uspokoiło wyszłam z pokoju , szłam po cichutko nie wydając żadnych dźwięków , nagle ktoś z tyłu złapał mnie za ręce a Max z przodu za nogi , chciałam się wydostać ale na marne , wyszli na zewnątrz i wrzucili mnie do basenu . Ciekawe co ja im takiego zrobiłam że mnie tak potraktowali , haha pewnie ten 'karniak' .
Wyszłam z basenu cała mokra , makijaż mi się zepsuł i w ogóle. Pomaszerowałam do swojego pokoju i że niby byłam na nich obrażona , a wcale tak nie było . Znów musiałam się przebrać i zrobić makijaż . Dostałam sms'a , miałam nadzieję że to od Alex , która jest już nie daleko , ale był od Jess która oznajmiła mi że jedzie na 2 tygodnie do Afryki . Nie będziemy się widzieć przez 2 tygodnie , szkoda . Odpisałam , odłożyłam na półkę i znowu przyszedł mi sms's tym razem od Alex która napisała że jeszcze 20 minut drogi i będzie u mnie :D Byłam mega szczęśliwa . Po 15 minutach , bycia w łazience zeszłam na dół . Ktoś uderzył mnie poduszką , oddałam no i tak zaczęła się wojna na poduszki . Zadzwonił dzwonek otworzyłam , byłam tak mega szczęśliwa , chciałam już przywitać Alex ale ktoś uderzył mnie znowu poduszką , przeprosiłam na chwilę Alex i walnęłam tego kogoś kim był Justin. Wróciłam do Alex , przywitałam się z nią i weszłyśmy do domu . Gdy zobaczyła Justina , nie mogła nic powiedzieć , więc czym prędzej zabrałam ją do swojego pokoju . No i t am dopiero zaczęła się masakra , zaczęła piszczeć na szczęście cicho , żeby nikt jej nie usłyszał i skakać jak głupia . No rozumiała bym . Gdy się uspokoiła zaprowadziłam ją do jej tymczasowego pokoju . Była zachwycona . Postanowiłam że pójdziemy na spacer , poszłyśmy do takiego parku który był nie daleko . Usiadłyśmy na ławce no i gadałyśmy .
Wróciłyśmy do domu i przygotowałam jej jedzenie , obgadałyśmy również że jutro urządzimy takie małe party hard haaha . Tylko ja i ona .....
No i jest cz.9 podoba się ??? :D
CZYTACIE=KOMENTUJECIE
Rozdział jak dla mnie taki sobie ale to wy oceniacie :D
Następny MOŻE pojawi się już jutro , no ale nie obiecuje .
Trzymajcie się .
*______________________*
OdpowiedzUsuńFajnie piszesz ! Dawaj szybko nastęny matole :**
kurde matołem to ty jesteś ! he he no może jutro dam no !
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń