czwartek, 26 grudnia 2013

Rozdział 14

Łzy i tylko łzy leciały mi z oczu... Podeszłam bliżej do Alex i wymówiłam jej imię , ta momentalnie się odwróciła i czym prędzej mnie przytuliła . Dobrze ją znowu widzieć , strasznie się zmieniła , stała się dorosła . 

***
4 miesiące później ...

Stan Alex bardzo się polepszył , już nie długo wychodzi z ośrodka , a my dalej jesteśmy tymi najlepszymi przyjaciółkami . Co nieco zmieniło się to życie , kiedy mnie nie było . Dowiedziałam się że Miley nie żyje . Ale też jest ta świetna wiadomość Justin z Seleną planują ślub . Tak tak oni nadal są razem i nadal się kochają . A ja , jak to ze mną na razie nie chce poznać kogoś kto zawróci moją głowę. Już dzisiaj zaczynam pracę jako prywatna fryzjerka Mary Russo , jest to początkująca piosenkarka. Doświadczenia w tej branży nie mam , ale jakoś się załapałam . 
No to czas się szykować - powiedziałam sobie w myślach 
Dzisiaj postawiłam na coś eleganckiego a zarazem wygodnego , zielony sweterek do tego czarne spodnie i zielone buty na obcasie. Dodałam jeszcze parę drobiazgów oraz zabrałam torebkę. Zeszłam w pełni szczęśliwa na śniadanie. Nalałam do szklanki soku jabłkowego oraz zrobiłam kanapkę. Wzięłam to wszystko i postawiłam na stole. Zaczęłam powoli jeść. 

Gdy zorientowałam się że jest za siódma czterdzieści,wzięłam kurtkę,szalik i szybko wybiegłam z domu i wsiadłam do samochodu. Odpaliłam go i ruszyłam , miałam tylko nadzieję że nie będzie korków. Właśnie kierowałam się do domu panny Mary, mam nadzieję że pierwszego dnia się nie spóźnię , byłaby to totalna porażka. W ciągu 15 minut znalazłam się przed domem piosenkarki. 

***

-A więc Olivia , zaczynasz dzisiaj swoją pracę. Czeka mnie dzisiaj wywiad u Ellen więc proszę cię zrób coś z moimi włosami. 
-Dobrze już biorę się do pracy Mary - Jak na pierwszy dzień jest ok. Mary jest młodsza ode mnie o 2 lata.Myślę że dobrze będzie nam się razem pracowało. 
-Może opowiesz mi coś o sobie ? - zapytała Mary , siedząc na krześle i bawiąc się swoimi palcami.
-No więc jestem Olivia i jestem strasznie wielką fanką Justina , trzy lata temu mnie porwano i zdołałam uciec dopiero cztery miesiące temu... 
-To straszne,nie wiem jak ludzie mogą robić takie głupstwa... 


-Skończyłam,i jak może być ?
-Jest doskonała,dziękuje. 
-Nie musisz dziękować,przecież taka jest moja praca.

***

W drodze do domu wstąpiłam do sklepu.Udałam się na dział ze słodyczami,uwielbiam je.Gdy sięgnęłam po paczkę cukierków,ktoś mnie szturchnął,odwróciłam się i ujrzałam przystojnego chłopaka o pięknych zielonych oczach. 
-Przepraszam.
-Nic się nie stało. - zaraz,zaraz ale ja go kojarzę.
-Jestem Harry,miło mi-już teraz wiedziałam kto to.
-A ja jestem Olivia i raczej się znamy.
-Hm niech pomyślę,ahhh tak Olivia! To ty się odnalazłaś! I nikt mnie nie powiadomił,boże dziewczyno tęskniłem za tobą.-powiedział po czym mnie przytulił,odwzajemniłam uścisk.
-Opowiadaj co tam u ciebie ciekawego się dzieje.
-A wiesz po staremu,z chłopakami znowu nagrywamy kawałki.
-To życzę szczęścia.
-Olivia słuchaj dałabyś się namówić na kolację ?
-Oczywiście z tobą zawsze.
-Ohh cieszę się to wpadnę po ciebie o osiemnastej hm ?
-Oczywiście.Do zobaczenia.
-Do zobaczenia,trzymaj się.


Po odejściu Harry'ego wróciłam do zakupów.

***

Po przybyciu do domu,zaczęłam przygotowywać ciuchy w jakich udam się na kolację z Harry'm. 
Otworzyłam moja szafę i rozglądałam się po ubraniach.Gdy lustrowałam wszystkie rzeczy moim oczom ukazała się piękna miętowa sukienka.Zdecydowałam że właśnie ją ubiorę.

Przyszykowane ubrania i dodatki położyłam na łóżku a sama udałam się do salonu.Nie wiem co tak na prawdę będę robiła przez ten czas.Wzięłam do ręki pilot i ''skakałam'' po kanałach.Nic konkretnego nie znalazłam,więc zdecydowałam się obejrzeć jakiś film na laptopie.

Wstałam z kanapy i udałam się po schodach do pokoju.Wzięłam do ręki laptopa i zeszłam na dół.Położyłam go na stole a sama udałam się do szafki w której jest pełno kocyków,wzięłam taki śliczny mega miękki fioletowy i jeszcze do kuchni po paczkę chrupek i wróciłam na miejsce. 

Zakryłam się kocem i wzięłam laptopa na kolana.Weszłam na stronę z filmami i zaczęłam szukać jakiegoś fajnego filmu.No ale nie zdążyłam bo ktoś zadzwonił mi na skype.Po nazwie poznałam że to Alex.

-Hej Alex <3 
-No cześć cześć Oliv,co ta u ciebie słychać?
-A jakoś leci,a u ciebie coś ciekawego ?
-A wiesz poznałam świetnego chłopaka.
-Oj oj to świetnie.
-Masz jakieś plany na dzisiejszy wieczór,bo chciałam ci go przedstawić.
-Przepraszam ale mam już plany :(
-Oj a można wiedzieć jakie ? :(
-No dobrze,to Harry zaprosił mnie na kolację :)
-Jaki Harry?
-Harry Styles geniuszu.
-Mmm to ten szczęścia i wytrwałości :)
-Aleś ty głupia,nawet nie wiem czy on coś do mnie czuje :/
-Na pewno,bo po co miał by cię zapraszać na kolację ?
-A nie wiem :))
-Ej zaczekaj chwilę,bo ktoś do mnie dzwoni.
-Okej.

Alex poszła po telefon,słyszałam rozmowę.''o hej Tom '' ''no tak pytałam się ale ona ma inne plany''
''aa na prawdę ?'' ''okej to widzimy się potem,pa''

-Ok wróciłam :)
-No to co tam jeszcze poopowiadasz ?

*SHE SAYS SHE LOVE MY LOLLY*

-Ej teraz to ja muszę odebrać telefon zaraz wracam.
-Okej okej

-Hej Oliv 
-Hej Harry
-Wiesz okazało się że restauracja do której mieliśmy iść na kolację miała jakąś awarię,to może poszlibyśmy na lodowisko ?
-Okej nie ma sprawy,to o osiemnastej ?
-Tak jak mówiłem przyjadę po ciebie to do zobaczenia.
-Pa <3 

***
-Okej to wróciłam 
-To widzimy się wieczorem a ja muszę już kończyć.
-Jak to widzimy się wieczorem ?
-To Harry ci nie mówił ?
-A co miał mi powiedzieć ?
-To że idziemy razem na lodowisko ja z Tom'em a ty z Harry'm,oni są kuzynami.
-Serio? Nie wiedziałam.
-To teraz już wiesz.


No to mamy kolejny rozdział.
Wrażenia?Zaskoczenie?Załamanie?
Haha,a więc proszę o komentarze.
Pod ostatnim nie ma koma :((

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz